Babia Góra październik Autor : Martens kategoria: Wycieczka







Jesień na Babiej Górze? Czemu nie! Uwielbiam jesienne barwy, a październik to w zasadzie ostatni dzwonek na jesienny wypad na Diablaka. Babia Góra (Diablak) znajduje się na wysokości 1725 m n.p.m. i jest najwyższym szczytem w Beskidzie Żywieckim. Panują tutaj specyficzne warunki klimatyczne wpłynęły na piętrowy system roślinności. Na szlaku znajdziemy drzewostan dolnego i górnego regla, kosodrzewinę oraz roślinność alepjską. Babiogórski Park Narodowy chroni obszar 3392 ha. W roku 1977 Unesco wpisało Babią Górę na listę światowych rezerwatów biosfery. Góra ta zawsze mnie przyciągała, a w październiku na pewno jest tam pięknie!


Mapa:

Dystans: Suma przewyższeń: Dystans pod górę:
Procent pod górę: Dystans w dół: Procent w dół:


Startujemy z Przełęczy Krowiarki. Jest tutaj duży parking, na którym zostawiamy samochody. Możemy z tego miejsca przejść dość ciekawą pętlę. Naszą październikową przygodę z Babią Górą rozpoczniemy od niebieskiego szlaku prowadzącego do schroniska na Markowych Szczawinach. Po odpoczynku, wyruszymy na małą wspinaczkę Akademicką Percią w stronę Diablaka. Droga powrotna będzie wiodła Głównym Szlakiem Beskidzkim na Przłęcz Krowiarki.

Jesienią mamy już chłodne poranki, można nieźle zmarznąć. Dopiero gdy słońce wyjdzie wyżej powoli robi się cieplej. Lubię jesień, lubię październik w górach. Temperatura jest optymalna do chodzenia po górach, a sama pogoda stabilna. Bardzo często idzie to w parze z rewelacyjną widocznością.

Na Przełęczy Krowiarki wchodzimy na szlak. Na początku mamy rozwidlenie szlaków. Niebieskim bedziemy podążać na Babią Górę, czerwonym będziemy schodzić. Niebieski prowadzi do schroniska na Markowych Szczawin. Szlak jest porośnięty gęstym lasem. Wspaniale można się wyciszyć, jednak na dłuższą metę może to być nudne. Po drodze mijamy Mokry Stawek - chyba największą atrakcję tego szlaku. Jest największych rozmiarów naturalnym wodnym zbiornikiem w masywie Babiej Góry. Jest to jezioro usuwiskowe. Jednak podczas naszej październikowej wycieczki okaza się niewielką kałużą. Gorące lato zrobiło swoje. Po niespełna dwóch godzinach dochodzimy do schroniska na Markowych Szczawinach. Kiedyś stało tam stare schronisko, które miało swój klimat. Sentymentu nie da się niestety zastąpić czystymi kibelkami. Nowe schronisko jest po prostu inne. Regenerujemy siły. Przed nami Akademicka Perć. Koniec z monotonią i sielanką!

Akademicka Perć

Na Akademiskiej Perci

Akademicka Perć to już legendarny szlak w Beskidach. Nie da się ukryć, że najbardziej wymagający i charakterystyką przypominający niektóre szlaki w Tatrach. Jest sporo skał, są łańcuchy i klamry. Jest adrenalina. Akademicka Perć prowadzi od Skrętu Ratowników na szczyt Babiej Góry. Sam szlak w okresie zimowym jest zamknięty. Na pewno nie każdy lubi tego typu atrakcje (dla takich osób proponuję szlak przez Przełęcz Brona), Jednak jeśli lubisz delikatną wspinaczkę i możesz podnieść trochę wyżej nogę to bardzo polecam. Nasza ekipa, myślę że z pozytywnymi wrażeniam dotarła na szczyt Diablaka.Obyło się bez kontuzji. Cali i zdrowi mogliśmy podziwiać jesienne panoramy z najwyższego szczytu Beskidu Żywieckiego.

Babia Góra Tatry

Widok na Tatry z Babiej Góry

Każdy, kto pierwszy raz stanie na szczycie Babiej Góry i ma szczęście do dobrej widoczności, na pewno jest zachwycony tym miejscem. Widok w stronę Tatr , Orawa , Mała Babia Góra, Pilsko. Jest na co patrzeć. Jest jeden minus. Babia Góra jest Królową Niepogody, ale co więcej - niemal zawsze tu wieje. W październiku można dość szybko zmarznąć na szczycie. Można schować się za murek, jednak przy dłuższej perspektywie czasowej na wiele się to nie zdaje. Po mimo wszystko długiej sesji zdjęciowej postanawiamy wracać do punktu wyjścia - na Przełęcz Krowiarki.

Droga powrotna wiedzie czerwonym szlakiem. Dla przypomnienia jest niewielki odcinek Głównego Szlaku Beskidzkiego. Wiedzie on głównym grzbietem przez Gówniak, Kępę i Sokolicę. Przez połowę drogi towarzyszą nam widoki na Tatry. Pogoda cały czas jest dla Nas łaskawa. Piękny październikowy dzień! Docieramy na Sokolicę. Zmęczeni, postanawiamy zrobić sobie odpoczynek i conieco rzucić na ząb.

Szczyt Sokolicy znajduje się na wysokości 1367m i jest charakterystycznym spłaszczeniem w grzbiecie wschodnim Babiej Góry. Północną stronę szczytu formuje kilkunastometrowa pionowa ściana. Została ona utworzona na skutek potężnego obrywu przed kilkoma stuleciami.

Widoki z Sokolicy

Widok z Sokolicy na Mosorny Groń

Dalsza część szlaku prowadzi lasem w kierunku Krowiarek. Otwarte przestrzenie zastępuje gęsty las. Po 45 minutach docieramy na przełęcz. Zmęczeni, ale bardzo zadowoleni.

źródło: 2beinspired.pl